Kapela miejska była już we wcześniejszym okresie. Według fragmentu rachunku z kasy miejskiej z 1630 roku pobierał kierownik kapeli, skrzypek Jakob Nagel wypłatę w wysokości 83 i 1/3 talara. Po pożarze i usunięciu się garnizonu z uzdolnionych mieszkańców zrodziła się ponownie kapela. W połowie XVIII wieku kierował nią Karl Fey. Od roku 1858 osiedlił się Juliusz Hendke, muzyk połączył się kapelą Feyego i został dyrygentem. 6 kwietnia 1860 roku uprosił o przejęcie miejskich muzyków (Pogrywanie z wieży ratusza z okazji świąt i urodzin króla.) za wynagrodzeniem przyznanym przez magistrat. Miejska administracja zezwoliła na prośbę i przydzieliła roczne uposażenie w wysokości 12 talarów. Postanowiła nadać Handke przydomek „miejskiego muzykanta”, z chwilą kiedy na stałe zamieszka w mieście. (Mieszkał w okręgu zamkowym). Ponieważ nie miał innego dochodu, w kwietniu na Wielkanoc 1871 roku miejski muzykant ogłosił, iż jego pozostanie w mieście uzależnione jest od podwyżki jego dochodów. Miasto obiecuje mu z pieniędzy komunalnych 25 talarów. Mimo to od pierwszego października udaje się objąć stanowisko do Bernstadt. 1 października 1871 zostaje zamówiony Friedrich Fey, umiera jednak na początku przyszłego roku. Dyrygent Karl Willing z Wrocławia zaofiarował swoją pomoc za rocznym wsparciem 40 talarów. Kiedy magistrat chciał już podpisać umowę, Willing postawił większe żądania i przerwano negocjacje. Od tego momentu koncertów udzielała tylko kapela wojskowa z Oleśnicy, którą angażowano także podczas świąt. B. Fligner, dyrygent z kapeli z Trzepnicy chciał przybyć tutaj w roku 1883, jeśli magistrat zgodziłby się na pensum w wysokości 150 marek. Administracja miejska zawiesza jednak ofertę, Filiegner pozostaje w Trzebnicy. W 1884 roku ofertę składa Kaspar Ludwig Starck z Marburga. Magistrat i Rada Miejska chciały mu przydzielić 200 marek; przeprowadził się 15 września 1885 roku ale szybko wyjechał. W roku 1885 Willig i Strack składają nowe oferty, które zostają odrzucone. W listopadzie 1886 roku melduje się mistrz Wilhelm Theile z Trzebnicy. Po doniesionych informacjach, które brzmiały pozytywnie, zatrudnia go magistrat, osiedlając go i udzielając mu wsparcia tak długo jak pozostanie. Z 8 na 12 września przydzielają władze miejskie roczne wsparcie 200 marek od 1 czerwca 1887 roku. Od 1 kwietnia 1888 roku zostaje podniesione uposażenie do 300 marek. Theile wygrał jednak podczas Pruskiej Loterii Klasowej sporą część nagrody; sprzedał swój sklep muzyczny Richardowi Weiße. Weiße otrzymywał identyczne wsparcie od miasta. Także mistrz Joseph Gläßner, który 15 grudnia 1901 roku przejął zakupem rzemiosło Weissa, z pewnością wypracował następujący sukces:
1. kapela miejska ma zadanie grać w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, Wielkanoc, Nowy Rok, Zielone Świątki, w dzień odzyskania niepodległości z wieży ratuszowej, lub w przypadku złej pogody przy froncie ratusza lub według specjalnego rozporządzenia magistratu przy pomniku wojennym.
2. w miesiącach letnich (od kwietnia do września włączając) zobowiązano kapelę do grania na rynku przynajmniej raz w miesiącu w niedzielę po głównej mszy (od 12 do 1 godziny).
Gläßner zmarł w roku 1901 a zastąpił go Edhard Ernst.
![]() | Przedwojenna kapela miejska. Jej powojenna historia jest o wiele bardziej ciekawa. Z pewnościa od wielu lat pierwsze skrzypce w świecie muzyki odgrywa: Kazimierz Cichoń -kierownik zespołu folklorystycznego "Sycowiacy", chóru "Remedium" oraz orkiestry dętej, prezes stowarzyszenia "Jazz na Pograniczu", a przede wszystkim najstarszy sycowski radny. Dość interesująco zapowiada się także dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia, która z profesjonalizmem przygotowywuje swych uczniów, a ich gra i spiew chwyta za serca. Nie wolno zapominac także o legandarnym zespole "Banan". |
![]() | Kapela miejska w roku 1920. Zródło: Daheim. |
| © www.gross-wartenberg-sycow.pl |