© www.gross-wartenberg-sycow.pl - Adam Noczyński

200-lecie panowania rodziny książęcej

Zbiory sycowskich gazet dostarczają wielu wspaniałych informacji o uroczystościach, jubileuszach a także wielu innych podniosłych wydarzeniach, które odbywały się w naszym regionie. Do ciekawych artykułów należą dwie relacje z września 1934 roku opisujące 200-lecie własności majątku sycowskiego w rękach rodziny książęcej Bironów. Pierwsza z nich jest zapowiedzią nadchodzącego święta. Po krótkim opisie historii rodziny Bironów, zaczerpniętej z kroniki Franzkowskiego, autor artykułu zamieścił krótkie podsumowanie i zapowiedz nadchodzącej uroczystości.

Oto fragment:

Sobota, 1. września

„…Od tych dni wolne państwo stanowe znajduje się nieprzerwanie w rękach potomków książąt Kurlandii. Mimo, iż obecne stosunki zmieniły się istotnie i z praw przynależnych wolnemu panu stanowemu nic nie pozostało, nie sposób zaprzeczyć, iż tak wielki majątek, na który składają się dobra księcia Birona, jest istotnym czynnikiem wpływającym na życie gospodarcze powiatu.

Pomijając powyższe, któż może zaprzeczyć, iż trwająca stulecia więź rodu książęcego z ludnością istnieje jeszcze dzisiaj i ujawnia się przy oficjalnych okolicznościach. Czyż udostępnienie parku, w którym sycowianie wypoczywają godzinami, nie jest niepowtarzalnym prezentem rodu książęcego dla ludności?

Na uroczystość pierwszego września z okazji jubileuszu 200-lecia własności Sycowa ludność została zaproszona do parku zamkowego. Z pewnością nie przegapi zaproszenia i wyrazi zainteresowanie jubileuszem, który jutro obchodzi dom książęcy. ”

Relacja o minionym święcie ukazała się w poniedziałek trzeciego września:

Uroczystość jubileuszu 200-lecia własności majątku Wartenberg.
Zeitung/Gazeta
Źródło: Zbiory sycowskiego muzeum, Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu.

„Uroczystości z okazji 200-lecia własności Sycowa rozpoczęły się 1 września marszem urzędników, pracowników i pracownic dóbr książęcych znajdujących się pod własną administracją i pozostałych zakładów. 340 osób wmaszerowało po południu pod przewodnictwem orkiestry miejskiej na taras przed zamkiem, gdzie oczekiwała ich rodzina książęca. Dziedzic książę Karl Biron von Curland wyraził w swej przedmowie uczucia, które wypełniały go i jego rodzinę przy tej okazji, mianowicie wdzięczność opatrzności, iż majątek znajdował się już dwieście lat w posiadaniu rodziny Bironów.

Po krótkim przeglądzie historii wolnego państwa stanowego i minionych stuleci zajął się wydarzeniami nowej ery, które w istotny sposób dotknęły ojczyznę, powiat, miasto i majątek ze względu na utratę dużych obszarów. Majątek ma tylko obszar jednej trzeciej swojego wymiaru sprzed okresu pierwszej wojny światowej. W krytycznym okresie rokowań dzięki staraniom księcia ojca (księcia Gustava Birona) udało się zachować w Niemczech Ślizów i Dziadową Kłodę jak również utrzymanie w Niemczech lasów miejskich można przypisać jego zasłudze.

Książęca administracja troszczyła się w ciężkich latach kryzysu rolnictwa o to, aby jej pracownikom nie zabrakło chleba, ponosiła przy tej okazji cierpliwie ofiary. Zarządca i współpracownicy dokumentowali swym znacznym przybyciem przed zamkiem swoją chęć do wspólnej pracy dla narodu i ojczyzny w świadomości, że dobro majątku jest także dobrem współpracowników. Każdy członek drużyny powinien czuć zrozumienie ze strony zarządzającego i w razie potrzeby zwracać się do niego z zaufaniem.

Streściwszy pokrótce początki wolnego państwa stanowego, dziękując, książę dziedziczny wspomniał o urzędnikach i pracownikach, którzy od stuleci przez pokolenia ofiarują swoją siłę. Przy okazji tego święta podziękowanie - podkreślił książę – należy się także znajdującym się w stanie spoczynku. Największe podziękowanie wyraził także dla rodu Bironów, błogosławiąc dzieło jego ojca i poprzedników. „Niech błogosławieństwo niebiańskie spłynie na nasza pracę” . Chorał zamknął mowę księcia słowami: „ Wielki Boże chwalimy Cię”.

Zebranym zostały rozdane artystycznie sporządzone karty upamiętniające twórców majątku, księcia Ernsta Johanna Birona von Curland, księcia ojca i księcia dziedzicznego Karla. Szczególnie długoletnio zasłużeni pracownicy otrzymali z rąk księżnej matki i księcia dziedzicznego odznaczenia a także dyplom.
Blatt/Karta Schlossdominium
Karta,Źródło: Muzeum Regionalne w Sycowie. Budynki folwarku zamkowego.

Pod przewodnictwem urzędników, zebrani pomaszerowali za orkiestrą do folwarku zamkowego, gdzie w budynku spichlerza wybudowanym przez Fryderyka Wielkiego w roku 1741 urządzono posiłek dla 350 osób. Pomieszczenie było bogato przyozdobione flagami z kolorami rodu Bironów i błyszczało w świetle wielu lamp naftowych. Kiedy rodzina książęca podjechała pod wejście, myśliwi ustawili się przy nadleśniczym Koberlingu i zadęli, pozdrawiając księcia.

Podczas posiłku mowę wygłosił zarządca Pfeiffer, zarysował historię wolnego państwa stanowego od momentu przejęcia przez rodzinę Bironów i zajął się zasługami, które pojedynczy właściciele majątku uczynili nie tylko dla niego ale i dla miasta i powiatu.

Na końcu swojej mowy dyrektor Pfeiffer wspomniał o pracownikach, którzy w służbie majątku byli już ponad połowę swojego życia, o księgowym Franzu (63 lata w służbie), drwalu Gottliebie Matylla (50 lat w służbie), o wytrwale pracującym już 46 lat na kowadle kowalu Wollny i także o sobie, będąc już 47 lata czynnym zawodowo. Przekazał w prezencie album z budynkami i krajobrazami majątku i zakończył okrzykiem: „Boże zachowaj nasze państwo.”

Na zakończenie jubileuszu odbył się pokaz ogni sztucznych, które były rozpalane z obszaru pomiędzy tarasem zamkowym i stajnią koni wierzchowych. Ludność przybyła licznie na zaproszenie administracji na plac zamkowy. Fontanna światła wyglądała przepięknie odbijając się w lustrze nocnego stawu przy stajni dla koni wierzchowych. Wzbijające się w niebo rakiety, rozpraszały się po detonacji w przestworzach, wywołując słyszalny podziw. Godna wspomnienia była także część, która naśladowała tryskającą kaskadę. Na końcu ukazała się korona świetlna, obejmująca swym zasięgiem liczby lat 1734 – 1934.

Podczas pokazu ogni sztucznych, który rodzina książęca wraz z gośćmi obserwowała z balkonu zamku, orkiestra skoncentrowała się przed zamkiem; capstrzyk z modlitwą dziękczynną, hymn Niemiec i pieśń zakończyły uroczystość.

W białej sali zamku i przylegających pomieszczeniach rodzina książęca z około setką gości spożywała posiłek (zimny bufet). Pojawili się urzędnicy, dzierżawcy, przedstawiciele władz z miasta i landu a także przedstawiciel władz zrzeszających rolników - Ponwitz i kilkoro zaprzyjaźnionych z rodziną książęcą przedstawicieli szlachty śląskiej. W okazałych ale przytulnych pomieszczeniach zamku, które błyszczały w potoku świateł i były przyozdobione rozrzutnie i stylowo, akcentując kolory flag rodowych, goście spędzali krótkie godziny przy rozmowach u łaskawych dobrodziejów.

W poniedziałek dzieci zostały zaproszone do ogrodu gospody u Stampe, gdzie przy ziemskich uciechach panowała wielka radość, której nie zdołał zepsuć występujący później deszcz.”

Była to jedna z bardziej dostojniejszych uroczystości rodziny Bironów w Sycowie, przed utratą wolnego państwa stanowego. Pamiątką po niej oprócz tych artykułów był także złoty puchar, który być może przetrwał zawieruchę nadchodzącej II wojny światowej.

Strzelnica, kręgielnia, gospoda, ogród Sala, kręgielnia, gospoda, ogród


© Adam Noczyński, 2009 Dublin