Kiedy z powodu zagrożenia Turkami w roku 1566 cesarz Max rozkazał przekształcić święta strzeleckie w obowiązkowe ćwiczenia wojenne, w miastach związki strzeleckie i Bractwa Kurkowe zdobywały na uznaniu. Ćwiczenia wojenne obywateli były pielęgnowane z większą troską jak do tej pory, a wybory króla strzelców i coroczna nagroda zyskiwały na znaczeniu. Także w przypadku Sycowa było podobnie. Przynależność do Bractwa Kurkowego traktowano jako honorowy obowiązek każdego obywatela. Ćwiczenia odbywały się w psiarni lub na strzelnicy, które mieściły się poza murami miejskimi przy wschodniej części miasta w obszarze pomiędzy murami a podnóżem fosy miejskiej. Dojście do strzelnicy znajdowało się na końcu ulicy Ogrodowej przez mur miejski. Zaraz za nim stała na palach strzelnica, kręgielnia i wychodek. Tarcza strzelnicza stała na granicy południowo - zachodniej dzisiejszych ogrodów książęcych (Teren za murami miejskimi przed Orlikiem). W czasie wojen lub ciężkiej sytuacji zawieszano zawody strzeleckie. Ostatnie odbywały się w Zielone Światki, dlatego ich nazwa związana była z tym świętem. Nabożeństwo w kościele parafialnym rozpoczynało święto. Kto oddał najlepszy strzał, zostawał królem. Wieczorem król był odprowadzany przez podzielone na cztery grupy społeczeństwo przez rynek „z powiewającymi flagami, grającą muzyką i bronią” do domostwa i przy okazji następnego święta w ten sam sposób wyprowadzany z domu. Przez rok otrzymywał przywileje; np. był zwolniony z opłat za straż, otrzymywał prezent od cesarza. Jesienią odbywało się we współpracy z innymi okolicznymi bractwami tzw. „Wołowe Strzelanie” w 1730 roku w Bernstadt i w 1731 w Sycowie.
Wiemy, (porównaj strona 162) że po pożarze z 1742 Bractwo Kurkowe ze wzglądu na zawieruchę przestało istnieć. Ich klejnoty zostały sprzedane przez burmistrza Burchardta i zysk z nich (85 talarów) został przeznaczony na odbudowę ratusza. Strzelnica popadała w ruinę. Po podpisaniu pokoju w Hubertysburgu władze miejskie postanowiły ponownie odtworzyć zawody strzeleckie i ustanowić wybór króla, mimo sprzeciwu Rady Wojennej i Podatkowej. Kiedy jednak książę Ernst Johann Biron przejął ponownie Syców zaświeciła znów jasna gwiazda. Magistrat wziął sprawy w swoje ręce i zwłaszcza prokonsul Jänchen zajął się zbieraniem odpowiedniej liczby członków. Kiedy strzelnica i dom Bractwa Kurkowego był gotowy, magistrat zwrócił się 16 września 1766 roku do pana stanowego i 25 września do Izby Majątkowej i Wojennej o ponowne zarządzenie zawodów i także o pozwolenie przyznania należnego królowi bractwa Kurkowego przywileju. Do wsparcia prośby mógł się powołać magistrat na udowodnione w chwili próby oddanie królowi i odwadze mieszczaństwa. Pozowanie ze strony państwa stanowego na reaktywowanie zawodów strzeleckich wydano 29 lub 31 września 1766, pozwolenie Królewskiej Izby Majątkowej 4 września, potwierdzenie nadania przywileju królowi według informacji 1 listopada tego samego roku. 12 czerwca 1767 odbyło się pierwsze strzelenie do tarcz i 31 sierpnia zawody o tytuł króla, szczególnie świętowane. Krawiec Johann Stanissek miał szczęście zdobyć tytuł. Przy jego proklamacji ze względu na brak innych insygnia obwieszona pomarańczowym orderem. 23 czerwca 1768 roku Rząd Państwa Stanowego potwierdził zaproponowany przez magistrat w 52 artykułach „Statut Strzelecki.” Na nowo ożyło Bractwo Kurkowe. Jakim poważaniem cieszyło się, można było stwierdzić patrząc na członków, do której zaliczało się nie tylko mieszczaństwo ale także szanowani obywatele, magistrat, duchowieństwo, urzędnicy królewscy jak i cywilni i w końcu szlachta. Skład był podobny jak wcześniej. Na czele stał ojciec strzelecki lub kapitan, dwóch najstarszych strzelców i sekretarz. Kto chciał zostać członkiem, musiał „złożyć podanie i się zapisać”, za co od szlachcica pobierano 2 talary, dla znaczącej elity społecznej 1 talar i 8 groszy, ale już obywatel wpłacał tylko 16 groszy do kasy bractwa. Ćwiczenia strzeleckie powinny rozpoczynać się na początku maja i miały zakończyć się najpóźniej 14 dni po święcie św. Michała. Dniem, jaki wyznaczono na zawody był poniedziałek. Wybór króla Bractwa Kurkowego powinien być przeprowadzany w połowie lub na końcu czerwca i dzień po wydaniu zezwolenia pana stanowego lub jego upoważnionego powinien się odbyć w przeciągu 4 tygodni. Chociaż reaktywacja Bractwa Kurkowego odbyła się 300 lat po wydanym przez księcia Konrada przywileju i zatarły się jego wytyczne, jednakże wiadomo było, iż tytuł króla bractwa upoważniał go do korzystania z udogodnień, które zostały mu przyznane według tradycji w artykule 50 statutu. Ten artykuł określa mianowicie, że królowi Bractwa Kurkowego przynależą nie tylko bonifikaty ze strony państwa stanowego ale i Królewskiej Izby w następującym wymiarze:
1. całkowite darmowe wykorzystanie pomieszczeń Bractwa Kurkowego;
2. zwolnienie z cła na ważenie piwa i jego podarowanie;
3. zwolnienie z opłat za wartę i strzelectwo, serwisu, zakwaterowania i warty obywatelskiej;
4. z miejskiego nadleśnictwa dwa stosy drewna bez płatności, które za cenę 24 groszy musiały być przywiezione przez rolników z Kozy
Premię jaką król otrzymywał od Królewskiej Izby, opierano na starym prawie pochodzącym prawdopodobnie z czasów cesarza Maxymiliana. Kiedy na początku 17 wieku wiele śląskich miasteczek porzucało ćwiczenia strzeleckie, cesarz Rudolf II zagroził w zarządzeniu z 13 kwietnia 1605 roku zabraniem prezentu cesarskiego. Od pana stanowego otrzymywał król 10 talarów, które zwiększył książę Gustav (1802-1821) do 15 talarów. Mimo przywilejów miał także król obowiązki. Już stary, pochodzący z 16 wieku statut określał w punkcie pierwszym:
„Król, który wygra królestwo, ma za dług przygotować jedzenie, a gmina strzelecka na swój koszt winna opłacić picie lub piwo.” W roku 1768 zostało uchwalone następujące: Król jest zobowiązany podarować tarczę lub monetę, w wartości 5 talarów dla insygniów bractwa. Przy wprowadzeniu wydaje magistratowi i bractwu bal, ze szklanką wina, zimną pieczeń i fajkę tabaki. Mieszczaństwu należą się 4 achtele piwa, kapralowi 1 achtel piwa i pogrywającemu jeden kufel piwa. Przy wyjściu z domu podejmuje magistrat i bractwo obiadem popołudniowym. Już więcej nic nie musi wydać, jeśli nie chce dać nic już więcej.”
Już w roku 1771 przy okazji piątych zawodów Bractwo stało się tak duże, iż obowiązki te zniesiono a zamiast nich król tylko przy wyprowadzaniu dawał cztery kwarty wina i ciasto, aż wszyscy uczestnicy przybyli a królowi ofiarowano tylko pierwszy zysk i jeden dukat. Przy okazji 29 święta otrzymał król złoty medal, który kosztował 16 talarów. Dwaj kolejni najlepsi strzelcy otrzymywali srebrny medal w pomarańczowej wstędze i byli uprawnieni do noszenia jej przez całe swe życie. Całe koszty przy wmarszu i wymarszu jak i koszty balu zostały przejęte przez zarząd Bractwa Kurkowego. Jak i we wcześniejszym okresie, od roku 1768 król od 1768 roku był przyozdabiany tarczą na piersi, którą był zobowiązany nosić podczas uroczystych okazji, która byłą powiązana z monetą, to znaczy ze srebrnym znakiem, który każdy król musiał podarować własnoręcznie. Od momentu reaktywacji bractwa aż do roku 1781 nie posiadali flagi i dlatego przy paradzie używano przechowywanej w ratuszu miejskiej flagi. (Kolorami miasta był zielony i biały.) Z inicjatywy proboszcza Scholza sprawiono nową flagę i 4 września tegoż roku poświęcono. W roku 1800 dom bractwa został poddany naprawom. Prace, które kosztowały 413 talarów 1 srebrny grosz i 8 fenigów, Bractwo Kurkowe opłaciło samodzielnie. Państwo stanowe i magistrat podarowały 4000 cegieł i potrzebne drewno. Bractwo musiało w tym celu przyjąć wiele darów. Także użyto 200 talarów po śmierci naczelnika Königka, wypłacone przez magistrat jako spadek. Urząd naczelnika Bractwa Kurkowego sprawowali: mistrz Daniel Haake (1767), mistrz piekarz Johann Samuel Schulz (1777), Johann Ernst Königk (1781); mistrz piekarz Karl Scholz (1799).
Na mocy zawartego 23 sierpnia 1808 roku między wolnym państwem stanowym a miastem porozumienia południowa część wału i miejsce, gdzie znajdowała się strzelnica, została w granicach własności pana stanowego i posłużyła do poszerzenia ogrodów zamkowych ewentualnie do założenia książęcych ogrodów; wszystko pozostałe co było na wschodzie, zachodzie i północy aż do Bramy Niemieckiej zostało uznane jako majątek miejski. Na posiedzeniu magistratu z rajcami miejskimi z 20 czerwca 1809 roku zostało ustalone, że wschodnia część wałów gminy zostanie przekazana w celu założenia nowego placu strzeleckiego za wypłaceniem 12 talarów dla króla strzelców przez kasę izbową, które były odszkodowaniem za przynależne mu prawo do korzystania z pomieszczeń. Część wału od Polskiej do Niemieckiej Bramy została rozparcelowana na 32 części i sprzedana pojedynczo mieszczaństwu. Z każdej działki nakazano płacić do kasy miejskiej 1 talar, z czego płaciła ona panu stanowemu rocznie 24 talary odsetek. Kiedy 32 części zostały sprzedane za cenę przeciętnie 100 talarów za każdą i kiedy nastąpiło unicestwienie wałów i rozprowadzenie ziemi przez ich wcześniejszych wykonawców, zostały założone ogrody, które odtąd nosiły nazwę „ogrodów wałowych".
![]() | ||
| Urząd Miasta i Gminy i Bractwo Kurkowe wg. Kornatzkiego pierwszego sycowskiego fotografa. Źródło: Muzeum Regionalne w Sycowie. | ||
Rzadko zdarza się, żeby w tak małych miastach rozkwitał tak system stowarzyszeń, jak w Sycowie. Istnieje tutaj mimo wszystko spora ilość związków. Najstarszym jest, jak już wiadomo:
Bractwo Kurkowe.
Podczas walk narodowo wyzwoleńczych musiało walczyć z wieloma trudnościami, które miały podstawy w stosunkach politycznych, później w zarządzaniu, które pozostawiało wiele do życzenia. I tak na przykład zginął ze względu na złą gospodarkę kapitał Bractwa w wysokości 900 marek. W tym niekorzystnym czasie był jeden człowiek, przepełniony oryginalnym zmysłem mieszczańskim, chwytał każdą okazje, aby postawić Bractwo Kurkowe na nogi. Był to fabrykant, radca, późniejszy najstarszy w mieście Ernst. Jemu trzeba przypisać zasługę, iż kasa którą zarządzał latami w roku 1820 wzbogaciła się o wygraną z loterii w wysokości 1500 marek. Największa zasługą, jaką uczynił Ernst było ustanowienie kasy pogrzebowej, której przepisy otrzymały zgodnie z rezolucją z 10 września 1833 roku potwierdzanie, na podstawie której przyznano im prawa przynależne osobie prawnej. W połowie XIX wieku Bractwu Kurkowemu groziło całkowite unicestwienie. Kiedy w roku 1851 roku producent mydła Schlabitz został kapitanem, Rząd Królewski odmówił potwierdzenia, zarządził rozwiązanie kompani strzeleckiej i zakazał uroczystego wyboru króla w uniformach. W wyniku zrobionego przedstawiania 17 października tego samego roku bractwo kurkowe zostało uznane jako korporacja i przeprowadziło wybór króla w inny sposób, przeprowadzając uroczystości bez uniformu. W roku 1863, podczas jubileuszu zostałana miejsce zużytej flagi została zakupiona nowa i uroczyście poświęcona. W roku 1867 zorganizowano uroczystości stulecia reaktywacji Bractwa po pożarze z 1742 roku i podczas udręki w związku z wojnami śląskimi. W wyniku trudności Bractwo Kurkowe było zmuszone w roku 1874 plac strzelecki przesunąć do Kozy Wielkiej numer 43 na położonej, należącej wówczas do gospodarza Pürschela z Wioski działce. Ze względu na zmianę statutu z roku 1881 otrzymało Bractwo swe własne prawo, na mocy którego decyzją z dnia 7 stycznia 1881 nabyło prawa osoby prawnej. W 1893 Bractwo Kurkowe wzbogaciło się o wypłatę gwarantowanych przez gminę osiągnięć (byłych przywilejów króla) poprzez spłatę ryczałtu w sumie 3920 marek, które były przedmiotem sporu mieszczaństwa. Ważnym kamieniem milowym w historii Bractwa Kurkowego stał się rok 1905. Zmienna i pełna szacunku przeszłość Bractwa, którą twórca tej kroniki przedstawił podczas głównego zebrania 16 kwietnia, pobudziła myśl na podstawie historycznych faktów, szczególnie w odniesieniu na udowodnione przez Bractwo Kurkowe patriotyczne nastawienie, aby zwrócić się do Jego Cesarskiej Mości o konieczną nową flagę. Ta myśl została spełniona pozytywnie. 15 sierpnia otrzymał zarząd informacje najwyższego szczebla, 20 października flaga trafiała w ręce starosty i 22 w urodziny cesarzowej Augusty z najwyższego polecenia została przekazana przez starostę hrabiego Dönhoffa. Wielką radością i prawą dumą zabiły serca Bractwa Kurkowego z powodu tego wyróżnienia. Aby dać wyraz panującej radości i wewnętrznym myślom, Bractwo Kurkowe poczuło się do odpowiedzialności, aby dzień poświęcenia flagi możliwie hucznie uczcić. Zostało postanowione, aby połączyć poświęcenie z wyborem króla Bractwa Kurkowego i zaproszono bractwa z okolicznych miejscowości, wcześniej jednak zajęto się budową strzelnicy. W roku 1906 została wybudowana nowa masywna strzelnica, przy budowie której znacznej pomocy udzielił Jego Książęca Mość Biron. Poświecenie flagi miało miejsce 29 czerwca, i po nim odbył się wybór króla w ciągu dwóch kolejnych dni. Święto przebiegało bardzo uporządkowanie. Miasto przybrało świąteczny wygląd. Poświęcenie flagi wykonano przed ratuszem po mowie powitalnej burmistrza i zastępcy i książęcego upoważnionego nadleśniczego kapitana Beihanna. Kobiety i panny z miasta podarowały kosztowny sztandar, podobnie Bractwo z Oleśnicy, książę Biron złoty gwóźdź a Bractwo z Kępna i Ostrzeszowa srebrny. Na właściwym placu, przy strzelnicy główny nauczyciel Franzkowski wygłosił mowę, po czym zostały wysłane telegramy z hołdem do Jego Cesarskiej Mości i Jego Książęcej Mości Birona. Uroczystości towarzyszyła przepiękna pogoda i można zaliczyć ją do jednej z najwspanialszych i pięknych, jakie widziano w Sycowie. Bractwo Kurkowe rozkwitło na nowo. Liczy 88 członków, (nie umundurowani i czarni strzelcy) wśród nich sześciu honorowych. Państwo Stanowe jest protektorem. Zarząd składa się z kapitana, porucznika i podporucznika i ich zastępców. Majątek bractwa wynosi 7350 marek i jest złożony oprocentowany w hipotekach w miejskiej kasie.
Bractwo posiada następujące klejnoty:
Srebrną gwiazdę królewską z pozłacanym herbem miasta obok łańcuch z napisem: „Honorowe wyróżnienie króla strzelców, Wartenberg, 29 sierpnia 1814”: złoty medal króla Fryderyka Wilhelma IV z roku 1840, (oba nosi król strzelców); podarowana przez Jej Książęcą Mość Francoise Biron ku pamięci 29 lipca 1906 roku srebrna misa i jako największy klejnot flagę cesarską.
Jako kapitanowie przewodzili Bractwu: kupiec Karl Michael (1812-18), kupiec Berliner (1818-28), kupiec Joseph Kraft (1828-32), masarz i urzędnik Joseph Langner (1832-51 ), producent mydła Ratmann Gustav Adolf Schlabitz (1851-65), kupiec C. H. F. Gerlach (1865-73), kupiec Oskar Wichura (1873-77), malarz Friedrich lbsch (1887-91), cukiernik Ewald Schön (1891), kupiec Richard Dittrich ( 1891-92), zegarmistrz Karl Göbel (1892-1902), kupiec Hermann Jellen (1902-04), kominarz Gottlieb Bobon (1904-08), cukiernik Lothar Mantel (od 1908).
![]() | ||
| Przedwojenne Bractwo Kurkowe na obecnej ulicy Mickiewicza. Źródło: Muzeum Regionalne w Sycowie. Dalszą część historii z pewnością mógłby opowiedzieć reaktywator powojennego Sycowskiego Bractwa Kurkowego - Edmund Goś. Wiadomo, iż zawołanie "Ćwicz oko i dłonie w Ojczyzny obronie" usłyszeć można było także w Sycowie. | ||
| © www.gross-wartenberg-sycow.pl |